Naprawdę niewiele jest rzeczy, których Tajowie by nie zjedli. Szarańcza, larwy, karaluchy? Pycha! Ze smakiem spożywane są także… szczury. Skąd się wzięły w kuchni tajskiej? Gdzie są łapane i jak smakują?
Potrawy ze szczurów są popularne zwłaszcza w północno-wschodniej Tajlandii, ale można je również spotkać w centrum kraju. Populacja tych zwierząt wzrosła wraz z rozwojem pól ryżowych, które są przecież jednym ze źródeł ich pożywienia.
Szczury, które są łapane w celach konsumpcyjnych pochodzą ze wsi. Nie poluje się na szczury mieszkające w miejskich kanałach.
Szczury łapie się do drewnianych pułapek rozstawionych na polach ryżowych. Praca łapacza szczurów wymaga umiejętności i zrozumienia natury tych zwierząt. Szczury są bowiem bardzo inteligentne i zawsze starają się unikać zagrożenia ze strony człowieka.
Kilogram szczurzego mięsa kosztuje do 250 bahtów.
Prężnie działa też import szczurów do Tajlandii. Dziennie przywożone są aż 3 tony tego mięsa.
Tajowie najchętniej zjadają pieczone szczury. Mięso tych zwierząt bywa też dodatkiem do zup i sosów. Jesteście ciekawi jak smakuje szczurzyna? Według mieszkańców Tajlandii przypomina w smaku… kurczaka. Jest smaczna, ma tyle samo wartości odżywczych co wołowina czy wieprzowina, ale mniej kalorii.
Ciekawostką jest, że Tajlandia znajduje się w czołówce krajów o największym stopniu spożycia szczurzego mięsa. W tym rankingu prześcigają ją tylko Kambodża i Laos.
Źródło: http://isaanstyle.blogspot.com/\ http://www.thaivisa.com