Istnieje niebezpieczeństwo, że w pobliżu stolicy Tajlandii wydostało się na wolność kilkanaście jadowitych węży afrykańskich, tzw. zielonych mamb, po których ukąszeniu człowiekowi pozostaje co najwyżej 20 minut życia.
W czasie powodzi w Tajlandii wielu jadowitym wężom udało się zbiec z terrariów. Weterynarze pilnie poszukują 15 zielonych mamb, które prawdopodobnie wydostały się z zalanego budynku w sąsiadującej z Bangkokiem prowincji Nonthaburi.
Wiadomość o tym zdarzeniu władze otrzymały za pośrednictwem Twittera i oficjalnie nikt jej nie potwierdził.
„To może być prawda. Wiadomo, że nielegalny handel zwierzętami kwitnie w Tajlandii i nikt nie odważy się oficjalnie zaalarmować władze, kiedy ucieknie mu wąż”, powiedział Nantharika Chansue, przewodniczący tajlandzkiego towarzystwa weterynaryjnego. Towarzystwo wysłało zespoły poszukiwawcze do wskazanego regionu, leżącego 16 km na północny zachód od Bangkoku, aby schwytać afrykańskie mamby.
Ofiary ukąszenia zielonej mamby umierają z reguły w ciągu 20 minut. Jak potwierdził minister zdrowia Wittaya Buranasiri, Tajlandia zamówiła właśnie dostawę odtrutki, której nie posiadała na miejscu.
Dlaczego ta historia wywołała tak duży niepokój
Na początku listopada 2011 roku sama możliwość, że po zalanym Pak Kret krążą afrykańskie mamby, brzmiała groźnie z trzech powodów. Po pierwsze, według relacji cytowanych przez The Nation chodziło o 15 osobników: dwa dorosłe i trzynaście młodych. Po drugie, tajskie służby podkreślały, że jasnozielone mamby można z daleka pomylić z dużo mniej groźnymi lokalnymi wężami. Po trzecie, minister zdrowia Buranasiri przyznawał, że raportu z mediów społecznościowych nie udało się jeszcze potwierdzić, ale na wszelki wypadek zamówiono awaryjną dostawę antytoksyny.
Jeśli rzeczywiście chodziło o wschodnie zielone mamby (Dendroaspis angusticeps), problem nie był błahy. W wytycznych WHO dotyczących leczenia ukąszeń w Afryce ten gatunek opisano jako nadrzewnego elapida o silnie neurotoksycznym jadzie, przy którym najgroźniejsze jest szybko narastające porażenie oddechowe. Krótko mówiąc: nawet niepotwierdzony alarm musiał zostać potraktowany serio.
Powódź tworzyła idealny chaos
Jesienią 2011 roku Tajlandia mierzyła się z katastrofą na skalę, która tłumaczy, dlaczego podobne ostrzeżenia rozchodziły się błyskawicznie. W raporcie przygotowanym po katastrofie przez rząd Tajlandii i Bank Światowy podano, że powodzie od lipca do grudnia dotknęły ponad 13 milionów ludzi, spowodowały ponad 680 zgonów i objęły 66 z 77 prowincji kraju. W takim krajobrazie zalane domy, opuszczone terraria i chaotyczne komunikaty w sieci nie były egzotycznym dodatkiem do wiadomości o wielkiej wodzie, ale skutkiem realnego rozpadu codziennego porządku.
Nic dziwnego, że w ABC Tajlandia temat wracał wtedy regularnie: osobno opisywaliśmy powódź w pytaniach i odpowiedziach i szerszy raport z listopada 2011. To właśnie w dolinie Chao Phraya i tajskich rzek woda schodziła na południe tygodniami, utrudniając akcje ratunkowe, ewakuacje i zwykłe życie mieszkańców.
Skąd w ogóle afrykańskie węże w Tajlandii
Najbardziej niepokojące w całej historii było to, że trop o mambach nie wziął się znikąd. Tajscy weterynarze otwarcie mówili o nielegalnym handlu egzotycznymi zwierzętami, a raport organizacji TRAFFIC z 2008 roku wskazywał Bangkok jako ważny punkt przemytu nierodzimych gadów i żółwi sprzedawanych na rynku Chatuchak. To nie dowód, że konkretny hodowca z Pak Kret rzeczywiście istniał, ale wystarczający powód, by nie zbywać ostrzeżeń wzruszeniem ramion.
Dla mieszkańców i turystów wniosek był wtedy prosty: nie dotykać żadnego zielonego węża „na wszelki wypadek”, nie próbować samodzielnego odłowu i pamiętać, że przemyt dzikich zwierząt ma także bardzo praktyczny wymiar bezpieczeństwa. Szerzej o tym, czego nie wolno przewozić przez granicę i dlaczego handel chronionymi okazami jest ryzykowny, piszemy w tekście o przepisach celnych w Tajlandii.
Źródła: The Nation (2 XI 2011), IOL / Sapa-dpa (3 XI 2011), World Bank Thai Flood 2011 Rapid Assessment for Resilient Recovery and Reconstruction Planning (grudzień 2011), WHO Guidelines for the Prevention and Clinical Management of Snakebite in Africa (2010), TRAFFIC Pet Freshwater Turtle and Tortoise Trade in Chatuchak Market, Bangkok, Thailand (2008).