⏱️ 8 min czytania

Ranong - Park Narodowy Namtok Ngao

Opublikowano: · Aktualizacja: · Redakcja ABC Tajlandia

Park Narodowy Namtok Ngao w prowincji Ranong to jedno z tych miejsc, do których można dotrzeć szybko, a mimo to od razu poczuć wilgotny, dziki charakter południowej Tajlandii. Najmocniejsze atuty są trzy: wysoki wodospad, gęsty las tropikalny i rzadki krab Pu Chao Fa, z którym park jest dziś kojarzony najmocniej.

Malownicze widoki, szemrzące strumyki spadające kaskadami wzdłuż stromych wzgórz, chłodna bryza i wszechogarniający spokój – oto Park Narodowy Namtok Ngao – kraina wodospadów. Przystańmy tu na chwilę, by wsłuchać się w odgłosy przyrody…

Park wodospadów Namtok Ngao (wcześniej znany jako Park Narodowy Klong Prao), znajduje się na terenie prowincji Ranong i Chumphon. Na 668 km² jego powierzchni składają się głównie dzikie i niedostępne tereny górskie. Tu właśnie znajdują swe źródła rzeki przepływające przez Ranong i Chumphon. Najwyższym szczytem Parku jest Khao Nom Sao (1 089 m n.p.m.). Najlepszym czasem na wizytę w krainie wodospadów dla osób nastawionych na wygodny spacer pozostaje pora sucha (od grudnia do kwietnia), choć sam wodospad najpotężniej wygląda podczas miesięcy deszczowych.

Najważniejsze informacje:

  • położenie: prowincje Ranong i Chumphon, około 12-13 km na południe od Ranongu
  • powierzchnia: około 417 500 rai, czyli mniej więcej 668 km²
  • znak rozpoznawczy: wodospad Namtok Ngao i endemiczny krab Pu Chao Fa
  • najlepszy wybór dla: osób, które chcą połączyć krótki dojazd z prawdziwie tropikalnym krajobrazem

W praktyce jest to jedno z najłatwiej dostępnych przyrodniczych miejsc w całym Ranongu. Tajskie materiały turystyczne podają, że park ma około 417 500 rai, czyli w przybliżeniu 668 km², a status parku narodowego uzyskał w 1999 roku. Dla odwiedzających ważniejsze od samych liczb jest jednak to, że główny wodospad nie wymaga wielogodzinnego trekkingu: można zobaczyć go nawet podczas krótkiego wypadu z miasta albo jako przystanek w drodze dalej na południe. Jeśli chcemy lepiej zrozumieć, jak Namtok Ngao wypada na tle innych obszarów chronionych, dobrym punktem odniesienia będzie też tekst o Parkach Narodowych Tajlandii.

Flora

Szatę roślinną Parku Ngao tworzą wiecznie zielone, wilgotne lasy, pośród których rosną niezwykle cenne i rzadko spotykane gatunki roślin jak np: hopea odorata (drzewo dorastające nawet do 45 m wysokości) czy michelia champaca (znana ze swych żółtych i białych kwiatów o silnym zapachu). Znajdziemy tu także niektóre gatunki storczyków.

Wilgotny klimat Ranongu robi tu ogromną różnicę. Las pozostaje gęsty niemal przez cały rok, a po intensywnym deszczu pachnie mokrą ziemią i żywicą tak mocno, że nawet krótki spacer przy strumieniu zostaje w pamięci na długo. Właśnie dlatego Namtok Ngao często podoba się osobom, które niekoniecznie szukają wielkiej wyprawy, tylko chcą wejść na chwilę w krajobraz prawdziwego południowego lasu. Szerszy kontekst daje artykuł o florze Tajlandii, bo to właśnie w takich parkach najlepiej widać, jak bardzo przyroda Półwyspu Malajskiego różni się od bardziej suchych rejonów centrum kraju.

Fauna

W tutejszych zaroślach znajduje schronienie wiele gatunków zwierząt, np.: tapiry malajskie, leopardy, makaki i dzikie świnie. Park Namtok Ngao jest także jedynym miejscem na świecie, gdzie żyje pewien rzadko spotykany gatunek krabów.

Najbardziej znanym mieszkańcem parku pozostaje Pu Chao Fa, nazywany czasem panda crab ze względu na jasny pancerz i ciemniejsze odnóża. To właśnie ten niewielki krab najczęściej pojawia się w opisach Namtok Ngao przygotowywanych dla odwiedzających Ranong. Niełatwo go jednak wypatrzyć od razu. Trzeba cierpliwie patrzeć w szczeliny skalne i wilgotne miejsca przy brzegach strumieni, najlepiej bez ruszania kamieni i bez wchodzenia do wody tam, gdzie nurt jest szybki. Jeśli interesuje nas szerszy obraz życia zwierząt w tajskich lasach, warto zajrzeć także do tekstu o faunie Tajlandii.

Wodospady

Na terenie Parku znajduje się kilka malowniczych wodospadów. Najsłynniejszym z nich jest Namtok Ngao (namtok oznacza „wodospad”), zlokalizowany blisko głównych kwater zarządu Parku w Tambon Ngao. Można tu dojechać z Ranong każdym autobusem kursującym na południe. Masy wód spadające z wysokiej i stromej ściany, widać już z oddali. U stóp wodospadu, w szczelinach skalnych i pod warstwami liści wzdłuż brzegów rzeczek, żyje endemiczny gatunek kraba Pu Chao Fa o białym pancerzyku i ciemnofioletowych odnóżach. Do innych wartych odwiedzenia miejsc należą wodospady: Khlong Phrao, Bang Rin i Cheaw Klai.

Główny wodospad jest zarazem największą zaletą parku i powodem, dla którego miejsce tak dobrze nadaje się na półdniową wycieczkę. Wodną ścianę najlepiej widać już z okolic zjazdu z Highway No. 4 i z krótkiej drogi dojazdowej do parku, około 12-13 km na południe od Ranongu, więc nawet krótki postój daje bardzo konkretny efekt. W porze deszczowej wodospad wygląda najbardziej widowiskowo, bo woda spada szerokim, białym pasem i rozbija się o skały z dużo większą siłą niż zimą. Z drugiej strony właśnie wtedy ścieżki są najbardziej śliskie. Jeśli jedziemy z dziećmi albo nie mamy ochoty na marsz po mokrym podłożu, najlepiej potraktować Namtok Ngao jako spacer do punktu widokowego i spokojny kontakt z przyrodą, a nie wyzwanie trekkingowe.

Co zobaczyć w okolicy parku?

Najwygodniejszy plan dnia jest prosty: rano wodospad, później gorące źródła Phon Rang, a na końcu Phukhao Ya, czyli słynne Grass Hill. Phon Rang Hot Spring leży niedaleko Tambon Ngao i funkcjonuje pod opieką administracji związanej z parkiem, dlatego wiele osób traktuje to miejsce jako naturalne domknięcie wizyty. Po chłodniejszym spacerze przy wodospadzie kąpiel w gorącej wodzie robi różnicę. Grass Hill daje z kolei zupełnie inny pejzaż: bez gęstego cienia, za to z szerokim, falującym widokiem na nagie trawiaste wzgórza, które po deszczach stają się intensywnie zielone.

Jeśli mamy do dyspozycji więcej niż jeden dzień w prowincji, Namtok Ngao dobrze łączy się z Morskim Parkiem Narodowym Laem Son. To dwa całkiem różne światy. Tutaj dominuje las, góry i woda spadająca ze skał; tam wybrzeże Morza Andamańskiego, wyspy, mangrowce i plaże. Właśnie przez taki kontrast Ranong tak dobrze wypada jako spokojna baza dla osób, które wolą przyrodę od klasycznego plażowania.

Kiedy najlepiej przyjechać?

Jeśli zależy nam przede wszystkim na spektakularnym widoku wodospadu, najlepsze są miesiące deszczowe i czas tuż po nich, kiedy wody jest najwięcej. Jeżeli ważniejszy jest komfort spaceru, rozsądniejszym wyborem pozostaje pora sucha od grudnia do kwietnia. Mniej błota, łatwiejszy dojazd i większa szansa, że krótka wizyta nie zamieni się w ucieczkę przed ulewą.

Ranong należy jednak do najbardziej wilgotnych prowincji Tajlandii, więc lekka kurtka przeciwdeszczowa, dobre sandały trekkingowe albo buty z przyczepną podeszwą przydają się tu właściwie zawsze. Gdybyśmy mieli wskazać jedną rzecz, którą naprawdę warto spakować przed wyjazdem, byłoby to właśnie obuwie na mokre podłoże. Na zdjęciach park wygląda łagodnie. W terenie bywa śliski i zdradliwy.

Jak zaplanować krótką wizytę?

Na pół dnia wystarczy model bardzo prosty: dojazd z Ranongu, dojście do głównego wodospadu, chwila odpoczynku przy strumieniu i krótki objazd najbliższej okolicy. Park leży na tyle blisko miasta, że nie wymaga pobudki o świcie. To dobra wiadomość dla osób nocujących w Ranongu tylko jedną noc albo jadących dalej w stronę wybrzeża.

Na cały dzień warto zabrać wodę, repelent, cienki ręcznik i zapasowe obuwie, jeśli planujemy podejść bliżej mokrych skał. W materiałach turystycznych regionu pojawiają się informacje o możliwości noclegu w domkach oraz na polu namiotowym przy parku, ale w Tajlandii takie szczegóły lubią się zmieniać sezonowo. Lepiej potwierdzić dostępność bezpośrednio przed wyjazdem, niż opierać plan na starym cenniku lub archiwalnej mapie.

Jak tu dotrzeć?

Aby dostać się do Parku Narodowego Namtok Ngao, należy wyruszyć z Ranong autostradą nr 4, około 12-13 km na południe. Po przemierzeniu tego odcinka, z pewnością ujrzymy po lewej stronie znak Parku Narodowego, a tuż przy nim zjazd. Tą drogą trzeba przejechać jeszcze około 700 m.

Jeśli nie jedziemy własnym autem, pozostają lokalne autobusy i songthaewy jadące na południe od miasta. W praktyce najprościej powiedzieć kierowcy, że chcemy wysiąść przy wodospadzie Namtok Ngao albo przy zjeździe do siedziby parku. To trasa krótka, więc nie wymaga skomplikowanej logistyki. I chyba właśnie na tym polega urok tego miejsca: zamiast wielkiej wyprawy dostajemy szybki dostęp do krajobrazu, który wygląda tak, jakby zaczynał się znacznie dalej od cywilizacji.

Najczęstsze pytania

Czy wodospad Namtok Ngao naprawdę widać z drogi?

Tak, ale najlepiej z okolic zjazdu i z drogi dojazdowej prowadzącej do parku. To jedna z jego największych zalet, bo nawet krótki postój daje poczucie, że zjazd z trasy miał sens.

Czy park nadaje się na wizytę z dziećmi albo bez dużej kondycji?

Tak, o ile celem jest główny wodospad i spokojny spacer, a nie dłuższy marsz po mokrym lesie. Po deszczu skały bywają śliskie, więc tempo najlepiej dopasować do warunków, nie do planu.

Z czym najlepiej połączyć Namtok Ngao w jeden dzień?

Najpraktyczniej z gorącymi źródłami Phon Rang i ze wzgórzem Grass Hill. Jeżeli mamy więcej czasu, dobrym rozwinięciem wyjazdu będzie też dalsza lektura o Parkach Narodowych Tajlandii, bo łatwo wtedy zobaczyć, czym Ranong różni się od północy kraju i od parków morskich południa.